Cześć, mam na imię Angelika. Mam
14 lat. W szkole mam same problemy. Gdy dostanę złą ocenę – śmieją się ze mnie.
Gdy jakiś nauczyciel mnie weźmie na rozmowę – śmieją się ze mnie. Ubieram się w
nie modne ciuchy – śmieją się ze mnie. Nie mam przyjaciół. Gdy jednak sobie
kogoś znajdę – po jakimś czasie ranię tę osobę. Mogę jedynie liczyć na kuzynkę
– Julię. Ona jest przeciwieństwem mnie. Ja się ubieram na czarno – ona na
kolorowo, ja nie mam przyjaciół – ona ma, ja się źle uczę – ona ma same piątki.
Czasami nie daję sobie z tym wszystkim rady i tnę się. I to chyba tyle o mnie…
***
Rano obudził mnie budzik. Ehh… Znowu muszę iść do tej
durnej szkoły. Dlaczego już nie mogą być wakacje?! Wstałam i poszłam się ubrać.
Wzięłam mój ulubiony zestaw, czyli czarne szpilki z ćwiekami, czarną torebkę
także z ćwiekami, na nogi założyłam czarne rurki z krzyżami na kolanach oraz
białą bluzkę z krzyżem.
Zrobiłam lekki makijaż, bo nie lubię nakładać
tony tapety na twarz. Później zeszłam na dół zjeść śniadanie.
-Cześć, wyspałaś się?
– zapytała mnie mama.
-Noo, nawet. –
odpowiedziałam i lekko uśmiechnęłam się.
-Angelika!! –
usłyszałam wołanie mojej młodszej siostry – Pauliny.
Domyślam
się, że szynszyla jej z klatki uciekła.
-Idę! – krzyknęłam i
pobiegłam do niej.
Tak
jak myślałam. Romek uciekł
z klatki, a Paula nie może go złapać. Zaczęłyśmy za nim biegać po całym pokoju,
ale i tak nie mogłyśmy go złapać. W końcu mi się udało. Spojrzałam na zegarek i
zobaczyłam, że… zostało 15 minut do dzwonka! Spóźnię się do szkoły! Szybko
zbiegłam na dół, spakowałam moje śniadanie, bo teraz nie zdążę go już zjeść i
wybiegłam z domu. Zaczęłam biec do szkoły. Zdążyłam na 5 minut przed dzwonkiem. No ja to
mam szczęście!


Super! ^^
OdpowiedzUsuń